7 rzeczy, których (być może) nie wiecie o Priests

Teorie spiskowe, niezależne kino, Dolly Parton i... krakowski ślad! Poznajcie zaskakujące ciekawostki na temat pierwszego wykonawcy Something Must Break. 



Pochodzą z Waszyngtonu i grają ze sobą od 2012 roku. Tak naprawdę głośno zrobiło się o nich dopiero 5 lat później, gdy światło dzienne ujrzał ich pełnowymiarowy, płytowy debiut "Nothing Feels Natural". Priests tworzą ostrą, post-punkową muzykę, która kryje w sobie wiele niespodzianek. Zaskakujące potrafią być także okoliczności i konteksty towarzyszące karierze grupy. Zebraliśmy dla Was kilka 7 z nich.

1. Są zespołem (nie do końca) politycznym

Po wydaniu albumu "Nothing Feels Natural" Priests stali się symbolem zaangażowanego politycznie pokolenia. Głosem generacji, która przeciwstawia się temu, co reprezentuje Ameryka pod rządami Donalda Trumpa. Tymczasem większość materiału powstała na długo przed prezydenckimi wyborami. To miała być zabawna płyta - podkreśla wokalistka Katie Alice Greer. Staraliśmy się stworzyć album o wielu obliczach, posiadający w sobie wiele wymiarów, nieskupiony tylko na jednej rzeczy.  




2. Są zespołem (nie do końca) punkowym

Throbbing Gristle czy Charles Mingus to mało oczywiste nazwy w kontekście punk rockowej muzyki. Priests mają w zanadrzu więcej tego typu inspiracji, choć jednocześnie są fanami np. The Stooges i Patti Smith. Zespół na pewno wymyka się prostym gatunkowym klasyfikacjom. Ten eklektyzm dostrzegli także krytycy, podkreślając w recenzjach debiutanckiej płyty m.in. wpływy free-jazzowe.


3. Byli już w Krakowie!

W 2015 roku, jeszcze przed głośnym debiutem, Priests zagrali koncert w klubie Piękny Pies. Są młodzi, są bezczelni, są szaleni i traktują to wszystko poważnie. Jeżeli interesują was emocjonalnie gwałtowne, politycznie i dziko radosne tyrady w stylu Bikini Kill czy Delta 5, to Priests - dzieciaki z Waszyngtonu, D.C. - mogą być waszym spełnionym punkowym marzeniem - cytowali organizatorzy za "Rolling Stone".


4. Jeden z utworów zespołu nawiązuje do słynnego filmu Johna Cassavetesa

"Leila 20" to jeden z mocniejszych punktów debiutanckiej płyty zespołu. Tytuł piosenki jest bezpośrednim nawiązaniem do filmu "Cienie" Johna Cassavetesa. To arcydzieło niezależnego amerykańskiego kina końca lat 50. które porusza m.in. problem rasizmu. Tytułowa Leila z piosenki Priests jest imieniem jednej z głównych bohaterek i zarazem kreującej ją aktorki - Leili Goldoni. W chwili kręcenia "Cieni", Goldoni miała 20 lat.


5. W repertuarze mają cover Roda Stewarta

... i to nie byle jaki. Specjalnie dla AV Club, zespół sięgnął po chyba najbardziej dyskotektowy z przebojów wokalisty. W wykonaniu Priests "Young Turks" oczywiście zabrzmiało bardziej surowo i drapieżnie.


6. Znaleźli się w samym centrum teorii spiskowej

Perkusistka Danielle Daniele i basista Taylor Mulitz na co dzień pracują dla Comet Ping Pong. Mieszcząca się w Waszyngtonie klubo- pizzeria, w 2016 roku trafiła na czołówki mediów. Najpierw jako temat teorii spiskowej, którą rozpowszechniano w sieci pod hasłem Pizzagate. Według niej, restauracja miała być rzekomo przykrywką dla działań pedofilskiej szajki, zrzeszającej wpływowe postaci z kręgu Demokratów. Mimo wielu prasowych dementi, teoria znalazła wielu wyznawców. Jeden z nich wybrał się do restauracji osobiście. Z bronią w ręku. Zanim zatrzymała go policja, zdążył oddać trzy strzały. W chwili wydarzenia, Daniele i Mulitz jechali do pracy. To sprawiło, że straciłam trochę wiary w możliwość dyskutowania z kimś, kto się z tobą nie zgadza - wyznaje perkusistka. Z wyznawcami Pizzagate, zespół miał również podczas trasy koncertowej po Stanach. Jeden fan z Arkansas próbował usilnie przekonać Mulitza do teorii. Powiedzialem, że możemy mu potwierdzić z pierwszej ręki, bo tam pracujemy, że to nieprawda - wspomina basista.


7. Mają słabość do... Dolly Parton

Dollywood to najfajniejszy tematyczny park w całej Ameryce - stwierdził gitarzysta GL Jaguar po wizycie w miasteczku dedykowanym Dolly Parton. Gwiazda country jest również ubóstwiana przez Katie Alice Greer. Dolly Parton to niesamowita kulturowa ikona - mówi wokalistka. Uważam, że powinna jak najszybciej zostać prezydentem.


PRIESTS w Krakowie już 14 października. Kup bilet.