Mount Eerie: 5 rzeczy, które warto wiedzieć o Philu Elverum

Kasety z zaplecza sklepu, geograficzne inspiracje, rodzinna tragedia i... Twin Peaks. Przypominamy ważne informacje dotyczące lidera Mount Eerie oraz prezentujemy sporą dawkę jego muzyki.



  
1. Działa na rockowej scenie od połowy lat 90. 

39-letni Phil Elverum zaczynał karierę od amatorskich kaset nagrywanych na zapleczu sklepu płytowego. Jego właściciel postanowił wydać materiał własnym sumptem. Tak zaczęła się przygoda młodego wykonawcy z waszyngtońską sceną muzyczną. Elverum m.in. grał jako perkusista w formacji D+ z rodzinnego Anacortes oraz produkował nagrania innych lokalnych zespołów. Przełomem okazało się powołanie The Microphones. Zainicjowany w 1998 roku projekt, szybko zyskał kształt wpływowej, rockowej grupy. Elverum jako producent, lider, kompozytor zaskakiwał mieszaniem niekiedy skrajnych inspiracji muzycznych, jak melodyjne harmonie wokalne i gitarowy hałas spod znaku noise czy shoegaze. Kulminacją poczynań The Microphones był wydany w 2001 roku album "The Glow Pt.2", wypełniony osobistymi piosenkami, które nawiązywały do okresu dzieciństwa i uczuciowych rozterek. Krążek trafił do zestawień najważniejszych płyt minionej dekady m.in. serwisów Pitchfork i Tiny Mix Tapes. Poniżej przełomowy album The Microphones do odsłuchu w całości!

Posłuchaj płyty "The Glow" w całości:


2. Mount Eerie to nazwa o geograficznej genezie.

Elverum wychowywał się we wspomnianym Anacortes. Wokół portowego miasta stanu Waszyngtona można znaleźć wiele malowniczych terenów. Jednym z najbardziej znanych jest licząca niecałe 400 metrów wysokości góra Mount Eerie. Z najwyższym szczytem na wyspie Fidalgo Island, wiąże się wiele dziecięcych wspomnień Elveruma. Muzyk sięgał po jego nazwę aż dwukrotnie. Tak zatytułował ostatni w dyskografii The Microphones album i tak też nazwał kolejną odsłonę swojego muzycznego projektu. Pod szyldem Mount Eerie występuje od 2004 roku.

Posłuchaj płyty "Mount Eerie" w całości:


3. Nagrywał studio w kościele

Przestrzenna, pełna akustycznych niuansów muzyka Mount Eerie ,była rejestrowana w chyba najbardziej wymarzonych ku temu warunkach. Studio Unknown mieści się bowiem na terenie budynku opuszczonego katolickiego kościoła. Wzniesiony na początku XX wieku, przez kilka dekad służył wspólnocie wiernych z Anacortes. Do momentu, gdy burza nie zniszczyła jego wieży. Teraz mieści się tam nowoczesne studio nagraniowe.



4. Inspirowały go black metal i Twin Peaks

Dokonania pod szyldem Mount Eerie potrafią być nieprzewidywalne. W 2009 roku Elverum wydał płytę "Wind's Poem", częściowo inspirowaną... black metalem. Poza odniesieniami m.in. do Burzum, na płycie znalazło się inne zaskakujące nawiązanie. Oto w nagraniu "Between Two Mysteries" Elverum cytuje słynny muzyczny motyw z serialu "Twin Peaks". Ale muzyka Angelo Badalamentiego nie znalazła się na płycie przypadkiem. Lider Mount Eerie należy ponoć do zdeklarowanych fanów serialu Davida Lyncha.

Posłuchaj płyty "Wind's Poem" w całości


5. Album, który przyniósł mu wielkie uznanie nosi piętno osobistej tragedii

Ostatnia w dyskografii Mount Eerie płyta "A Crow Looked at Me" zbiera u krytyków muzycznych entuzjastyczne recenzje. Powstanie albumu poprzedziły jednak tragiczne wydarzenia, mające wpływ na życie prywatne Elveruma. Fani dowiedzieli się o nich rok wcześniej. Wtedy bowiem, na crowd-fundingowej witrynie GoFundMe został opublikowany poruszający apel muzyka. Lider Mount Eerie prosił o datki na kosztowną terapię swojej śmiertelnie chorej żony - Geneviève Castrée Elverum. Tuż po przyjściu na świat pierwszego dziecka małżeństwa, lekarze zdiagnozowali u niej złośliwego raka trzustki. Nasze życie jest w 100 procentach skoncentrowane na ogromnej, medycznej batalii - pisał wówczas Elverum. Choroba żony i jednoczesna opieka nad niemowlęciem, sprawiły, iż musiał na pewien czas zawiesić karierę. Niestety, terapia nie przyniosła oczekiwanych skutków. 9 lipca 2016 roku Castree, uznana kanadyjska rysowniczka i artystka, zmarła. Miała 35 lat. Owdowiały, pogrążony w żałobie Elverum, zdecydował się złożyć jej ambitny muzyczny hołd. "A Crow Looked at Me" to koncept album utkany ze wspomnień o zmarłej żonie, ale i poruszających, bardziej uniwersalnych refleksji na temat śmierci oraz utraty bliskiej osoby.

Posłuchaj fragmentów płyty "A Crow Looked at Me"



Koncert Mount Eerie już 3 listopada na scenie Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Kup bilet.